Tomasz Czarny, Marcin Piotrowski „Leśne ostępy”

Kolejny, udany duet z obozu Czarny&Piotrowski wbija w fotel i nie pozostawia na czytelniku suchej nitki. Miałem przyjemność być jednym z pierwszych (o ile nie pierwszym) czytelnikiem. Chciałbym podzielić się swoją opinią na temat tej powieści.

Horror ekstremalny – Gutalax literatury grozy.

Jeżeli są tu osoby gustujące w skrajnie ekstremalnej muzyce, to zapewne wiedzą, co chcę przekazać przez powyższe porównanie. Podobnie jak w muzyce grindcorowej, horror ekstremalny zapewnia maksymalną dawkę emocji. To istna rzeź, nie dająca chwili wytchnienia. Nie są tu ważne długie, barwne opisy, czy nadmierne ilości wątków fabularnych. To wszystko ucieka na dalszy plan, aby na pierwszym dać nam solidną dawkę krwi, przemocy i wszystkiego, co sprawiło, że horror ekstremalny należy rozumieć dosłownie.

Pamiątka po wspólnym spotkaniu autorskim z Tomkiem, które odbyło się w Chorzowie.

Akcja „Leśnych ostępów” rozpoczyna się w momencie, kiedy szóstka przyjaciół postanawia wybrać się nad jezioro w celu odpoczynku od otaczającego świata i nabrania wiatru w skrzydła. Należy przez to rozumieć, że młodzi ludzie chcą ostro dać w palnik, dostać rozedmy od ilości wypalonych skrętów oraz sprawić, aby ich wątroby nie miały chwili spokoju.

Grupa znajomych, wraz z kolejnymi używkami, które z piwa i trawki, przechodzą w cięższe narkotyki, w pewnym momencie pozbywa się wszelkich zahamowań. Impreza trwa w najlepsze, choć przy wynajętym przez młodych ludzi ośrodku wypoczynkowym dochodzi do przerażających morderstw.

„Ale to już było i…” NIE!

Mogłoby się wydawać, że akcja „Leśnych ostępów” opiera się na powielanym już setki razy schemacie, ale jest to MYLNE założenie. Czytając opis okładkowy, nie należy patrzeć na tę powieść przez pryzmat schematów, gdyż ona powstała po to, aby je łamać. Jest to ukłon w stronę klasyki, lecz panowie Czarny i Piotrowski, dołożyli wszelkich starań, aby odświeżyć coś, co teoretycznie już było.

Fotografia własna.

Dlaczego „Leśne ostępy” nie są sztampowe.

Moją uwagę zwróciło przede wszystkim sporo odniesień w stronę wszelkich klasyków grozy. Chodzi tu zarówno o filmy, jak i literaturę. Mamy tu wspomnianego Guya N. Smitha, Edwarda Lee, Deana Koontza, a nawet samego H. P. Lovecrafta – ten ostatni jest moim mistrzem, dlatego takie odniesienie bardzo cieszy.

Czarny z Piotrowskim wspominają również swoje ulubione kapele, od lżejszych, po tyranów, typu Cannibal Corpse. Mamy również odniesienia do filmów z gatunku slasher, czy gore. Nawet nie próbowałem doliczać się tytułów, ale jednego możecie być pewni – czytając „Leśne ostępy” dowiecie się o autorach więcej, niż mogłoby Wam się wydawać.

Niby horror, a nieźle się uśmiałem.

W „Leśnych ostępach” mamy do czynienia z nietuzinkowym poczuciem humoru. Osobiście nie mogłem pozbierać się przy wątkach ze Stuleją i Flądrą. Aż nie będę cytował – musicie to sami przeczytać!

W książce pojawiają się ciekawi goście – m.in. Manson, Opał, a nawet… Lovecraft palący trawkę. Zdziwieni? Wyobraźnia Czarnego i Piotrowskiego chyba przekroczyła już wszelkie granice.

Ile w tym wszystkim grozy?

Dużo. Śmiało mogę powiedzieć, że książka straszy, ale na swój osobliwy sposób. Mamy bezmyślnego, wręcz nieludzkiego mordercę, który postanawia urządzić sobie polowanie na imprezujących przyjaciół. On jest jeden, ale jego nadludzka siła i niepojęte bestialstwo sprawiają, że młodzi ludzie mogą ratować się jedynie ucieczką. Czy uda im się przeżyć? Sami się przekonajcie.

„Leśne ostępy” to powieść, do której miałem okazję przygotować blurba. Fotografia własna.

Podsumowując:
Duet Tomasza Czarnego i Marcina Piotrowskiego jest jak najbardziej udany. To pełnokrwisty horror, po którym możemy spodziewać się dużej dawki krwi, przemyśleń, a także ironii i humoru, do którego trzeba mieć odpowiednie podejście. Panowie nie przebierają bowiem w słowach. To książka idealna dla fanów szeroko pojętego horroru ekstremalnego. Jak najbardziej polecam!


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s