Spotkanie autorskie w księgarni Dopełniacz

31.10.2019 obchodziliśmy Halloween – jest to data o tyle szczególna, że miałem przyjemność odbyć swoje pierwsze pełnometrażowe spotkanie autorskie, na którym wspólnie z Tomkiem Czarnym opowiadaliśmy o naszej twórczości. Ponadto porozmawialiśmy o wydawnictwie Dom Horroru, jego założeniach i planach. Myślę, że Halloween to idealna okazja, aby rozmawiać o literaturze grozy, która jest ściśle związana z klimatem tego dnia.

Spotkanie przebiegło bardzo przyjemnie i początkowy stres, który wiązał się z tym wszystkim, bardzo szybko uleciał gdzieś w niepamięć.

fot. A. Trela

Początkowo poruszyliśmy tematy dotyczące naszej twórczości. U Tomka jest oczywiście tego znacznie więcej. Poruszyliśmy temat antologii, w których brał udział, „Do piekła i z powrotem”, „Folku” oraz jeszcze ciepłych „Leśnych ostępów”. Z mojej strony mogłem opowiedzieć o tym, czym jest dla mnie „Potępiona” i jak zaczęła się moja przygoda z horrorem.

Nasza rozmowa była o tyle interesująca, że pomimo tego, iż obaj tworzymy horror, to obcujemy w zupełnie innych jego sferach – Tomek pisze ociekającą krwią ekstremę, ja natomiast jestem bliski tematyce śmierci, życia pozagrobowego i szeroko pojętego ghost story. Każdy z nas opowiedział ze swojej perspektywy o tym, jakie jest jego spojrzenie na horror i myślę, że pod tym względem z pewnością nie przynudzaliśmy. Z tego, co widziałem, to nikt nie wyszedł w trakcie naszego produkowania się, więc jest dobrze!

B. Fitas, T. Czarny, fot. A. Trela

Czy planowaliśmy przebieg rozmowy? Zapewne część z Was zastanawia się nad tym, więc rozwieję wątpliwości. Owszem, mięliśmy pewien plan, lecz spotkanie autorskie przebiegło w sposób zbliżony do pisania powieści – widzieliśmy, jak ładnie odbiegamy od tematu, więc poszliśmy tym torem i powiem Wam, że jest to najlepsza rzecz, jaką można zrobić. W przyszłości na pewno nie będę się zastanawiał nad tym, co mówić. Dzięki temu w trakcie rozmowy odbiorcy nie byli bombardowani licznymi „yyy…”, „eeee…”, czy niezręczną ciszą.

B. Fitas, T. Czarny, fot. A. Trela

Podpisywanie książek jest nieodzownym elementem bycia pisarzem. Z początku miałem co do tego pewne opory, ale z czasem zaczęło to dla mnie być czymś zwyczajnym. Podpisałem sporo książek, co było dla mnie ogromnym i bardzo miłym zaskoczeniem. Miałem również okazję porozmawiać z kilkoma czytelnikami, co również bardzo sobie cenię.

Mimo wszystko nic nie przebije podpisywania się na słupie! Czegoś takiego jeszcze nie robiłem!

Porozmawialiśmy również o wydawnictwie Dom Horroru, jego historii oraz planach na najbliższe miesiące. Poruszyliśmy temat tego, co jest najważniejsze w prowadzeniu wydawnictwa oraz kwestie tego, jak to wszystko wygląda od kuchni. Odnośnie planów Domu Horroru, mogę śmiało powiedzieć, że będzie się działo, więc polecam śledzić Facebooka oraz Instagrama.

Na koniec chciałbym bardzo podziękować wszystkim, którzy przyszli na spotkanie autorskie – bez Was nie mogłoby się ono odbyć!

Ogromne podziękowania kieruję do całej ekipy księgarni Dopełniacz. Niesamowita atmosfera, pyszna kawa (Tomkowi szczególnie przypadła do gustu herbata), to wszystko sprawia, że takie momenty są warte zapamiętania!

B. Fitas, T. Czarny, fot. A. Trela

Mam nadzieję, że w przyszłości będzie więcej takich spotkań!

1 myśl w temacie “Spotkanie autorskie w księgarni Dopełniacz”

  1. Złożenie podpisu na słupie… Tylko pozazdrościć. „Folk” mocna rzecz – ta powieść, to jak sprint na 3000 metrów. Nie każdy jest wstanie go pokonać. Przymierzam się do „Leśnych ostępów” i „Potępionej”. Muszę wreszcie znaleźć na nie czas:).

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s