Jack Ketchum „Dziewczyna z sąsiedztwa”

Ketchum nie straszy potworami, duchami, zjawami itp., lecz w jego twórczości to właśnie człowiek jest źródłem grozy. Ludzkie szaleństwo, brak zahamowań, bezmyślne okrucieństwo – to jest strach serwowany przez Ketchuma.

„Dziewczyna z sąsiedztwa” zaczyna się od momentu, w którym Meg i jej siostra, po tragicznej śmierci swoich rodziców, zostają oddani do domu Ruth, która mieszka ze swoimi synami. Szybko okazuje się, że Ruth nienawidzi dziewczyn, zwłaszcza, gdy te cechują się znakomitą urodą i są inteligentne. Jedno krzyknięcie przeradza się w szarpnięcie, uderzenie, po czym hamulce przestają funkcjonować.

Pozwolę sobie nie przytaczać tego, co robiono Meg.

Rodzą się pytania „dlaczego?”, „po co?”, „jakim prawem?”. Wydaje mi się, że to czysta zazdrość, która przerodziła się w obsesję, choć aż ciężko uwierzyć, że z takiego powodu człowiek jest w stanie uciec się do takich czynów.

Z tej książki leje się krew, lecą zęby, słychać pełne bólu wrzaski i… śmiech. Ruth nie jest bowiem sama. W tym wszystkim towarzyszą jej synowie oraz ich znajomi, z których jeden jest głównym bohaterem, który opowiada o tym wszystkim po latach.

Dave nie przekonuje mnie do siebie. Z jednej strony żył w strachu i zaszczuciu, a po jakimś czasie uzależnieniu od tego wszystkiego, lecz z drugiej, ani razu nie podniósł ręki na Meg i od początku współczuł jej oraz chciał pomóc. Gdy postanowił nie iść z tym wszystkim na policję, miałem ochotę krzyknąć „co ty, k***a, robisz?!”, podobne emocje targały mną przy opisach tortur. Miałem ochotę stać się bohaterem tej książki, który zrobi krzywdę wszystkim, którzy znęcali się nad Meg.

Czy polecam?
I tak i nie. To bardzo mocna książka, która jest brutalna i nie głaszcze czytelnika po głowie. To ciężka literatura, do której nie każdy może podejść. Mówię tu o osobach o słabych nerwach. Przed lekturą, radzę poczytać recenzje i zastanowić się, gdyż obok tej książki nie da się przejść obojętnie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s